• Wpisów:128
  • Średnio co: 10 dni
  • Ostatni wpis:358 dni temu
  • Licznik odwiedzin:5 707 / 1416 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
"To bez sensu, bo każdy następny związek jest taki sam. Po co przechodzić przez to samo jeszcze raz? Znowu te tańce godowe. A później znów kryzys, masakra. Nie wierzę w związki, w których zawsze jest idealnie. Skoro my sami nie wiemy o sobie wszystkiego, to jak możemy mieć wiedzę o drugiej osobie? Ja bym chciał poznać kobietę, z którą jestem, a to nie jest proces obliczony na pięć, dziesięć czy piętnaście lat. A skoro odbijam się w niej jak w lustrze, to poznając ją, poznaję siebie. Chciałbym uczynić relację z nią możliwie najbardziej pełną, czerpać z niej maksymalnie dużo wiedzy o sobie. Gdybym zmieniał partnerki, nigdy bym tego nie osiągnął, bo przerabiałbym tę samą lekcję i dochodził do tego samego punktu. Mam poczucie, że im głębiej wchodzimy w kogoś, tym głębiej wchodzimy w siebie, więc to interesujące, że ta konfrontacja działa pozytywnie na jedną i na drugą stronę."
 

 
"Przyzwyczajasz się do człowieka, a on co? Wysiada na następnym przystanku."
 

 
Kobiety to nie są, kurwa, dmuchane lalki do jebania, tylko żywe istoty, które mają emocje, uczucia!
 

 
"Chciałabym, żebyś zadzwonił kiedyś do mnie w nocy i rzucił krótkie: 'Czekam w samochodzie.' Nikt nie wiedziałby, że wyszłam, że byłeś ze mną, że spędziliśmy tę noc poza obowiązującą, realną rzeczywistością. Pojechalibyśmy w te miejsca, które stały się kiedyś nasze, przesłuchalibyśmy wszystkie te piosenki, które nadal coś znaczą, a Ty przypomniałbyś mi, dlaczego to właśnie Ciebie wtedy wybrałam"
 

 
Mała, są mężczyźni, którzy nigdy by nie zdradzili. Są mężczyźni, którzy nigdy nie pozwoliliby ci samej płakać, a zwłaszcza z ich powodu. Są mężczyźni, którzy pokonaliby setki kilometrów tylko po to, żeby cię przytulić. Są mężczyźni, dla których oczywistą przyjemnością byłoby robienie ci mniejszych i większych prezentów. Są mężczyźni, którzy nie potrafiliby ukryć swojej miłości do ciebie przed całym światem. Są mężczyźni, dla których byłabyś ważniejsza, niż ktokolwiek i cokolwiek innego. Są tacy mężczyźni i dobrze o tym wiesz.
To ci mężczyźni, o których opowiadają ci koleżanki. To te miłości, których zazdrościsz bliższym i dalszym znajomym. To te związki, na podstawie których pisze się poradniki.
I jeżeli są tacy mężczyźni, to wszystkim innym zatrzaśnij drzwi przed nosem, a jeżeli mieli już kiedyś do nich klucz, to zmień zamki.
 

 
mała
ty się rozpadasz
jak przemoknięte książki
chciałem cię wczoraj
chwycić w ramiona
rozleciałaś mi się
pod palcami
kochanie
ty się poskładaj
już i tak jest ciebie za mało
 

 
Lecz dziś – chyba jak nigdy dotąd naprawdę chcę żyć!
 

 
Mała, najpierw serce umiera ci z bólu i to jest absolutnie normalne. W końcu świat ci się skończył, bo ty żyłaś tą miłością. Nie ma środków znieczulających i trzeba ten stan przeczekać, przepłakać, przetrawić - obiecuję, dasz radę. Jesteś silniejsza, niż ci się wydaje. Gdy serce zaczyna powoli się zaleczać, przychodzi pora na dumę. Świadomość, że oddałaś całą siebie komyś, kto kompletnie nie był tego warty... boli. Wszystko w tobie buntuje się na myśl, że oddałaś złoto za błyskotki i czujesz się jak ostatnia idiotka, która pomyliła słońce z żarówką. Przez to też musisz przejść, ale dasz radę, zapewniam. Pamiętasz? Jesteś silniejsza, niż ci się wydaje.
 

 
"A czasami bywa tak, że pomimo tego, iż coś się już dawno skończyło, to nadal obserwujesz w jakiś ograniczony, ale jednak; sposób osobę, na której ci zależy. Osobę, którą kochasz. Przeglądasz od czasu do czasu jej zdjęcia, słuchasz muzyki, której słucha, interesujesz się tym, co lubi, co ją zachwyca. I niby godzisz się z tym, że tej osoby już w twoim życiu nie ma. Niby nie wierzysz już w to, że kiedykolwiek do niego powróci. I niby to nie boli już tak bardzo, jak wcześniej. Ale wystarczy choćby jedna wzmianka o tym, że ta osoba za kimś tęskni, że ta osoba kogoś pragnie, że kogoś kocha, a ciebie zaczyna znów rozrywać od środka. I niby wiesz, że powinno się o tym nie myśleć, że powinno się zrobić wszystko, aby zabić w sobie to uczucie, ale tego nie robisz. Nie chcesz tego. Nigdy nie zechcesz. Jedyne co robisz, to znowu zaczynasz się zastanawiać. Dlaczego to nie ty. Co takiego ma lub też miał w sobie ktoś inny, że ta osoba jest w stanie go kochać, a ciebie już nie. I to jest ten moment, w którym powinienem napisać coś mądrego i wyjaśnić właśnie czym jest to "coś", czego nam wszystkim brak. Przepraszam, ale nie napiszę. Sam zastanawiam się nad tym... każdego dnia."
 

 
"Zmieniłaś się." Mówili -
I mieli rację.
 

 


Mam nadzieję że ten dzień będzie niedługo, za parę lat będzie za późno..
 

 
“ Tak mało zostało mnie we mnie. I tak mało zostało czasu. Nie wiem, czy zdążę nakochać się Ciebie tak, jak umiem najładniej. Tak ładnie, jak na to zasługujesz. ”
 

 
“ Trochę się zdenerwowałam, a trochę mi się zrobiło smutno. Zawsze mi jest smutno, kiedy się przekonuję, że oceniłam kogoś za wysoko. ”
 

 
Nie ma mnie dla Ciebie, jebać przeznaczenie,
Wszystko się zmienia, dla Ciebie nie ma już miejsca.
Nie ma go, nie ma go i nie ma, siemanko, siemanko i siema.
 

 
Czyli tak naprawdę, nigdy mnie nie kochałeś.
 

 
"Uważam, że zdrowo jest być samemu przez większość czasu. Przebywanie w towarzystwie, nawet najlepszym, szybko staje się nużące i wyczerpujące. Uwielbiam być sam. Nigdy nie spotkałem przyjaciela, który byłby równie przyjazny jak samotność. Jesteśmy zwykle bardziej samotni, kiedy wychodzimy między ludzi, niż kiedy zostajemy w domu."
 

 
Bo widzi Pan, pewnego dnia po prostu budzisz się i zdajesz sobie sprawę z tego, jak bardzo jesteś żałosny kochając kogoś, kto ma cię gdzieś. I to jest świetny moment by odpuścić.
 

 
"Niemiłym jest każde spotkanie, każda rozmowa z kobietą, którą kiedyś całowało się w oczy i usta, a dziś każde dotknięcie jej ręki sprawia jakiś odrażający dreszcz, zapomina się o chwilach szczęścia, czy też erotycznej ekstazy - dziś nie mogę się pogodzić z myślą, że taką kobietę kiedyś kochałem."

Władysław Broniewski "Pamiętnik"
 

 
"I nie łudź się, że jest jakaś liczba krzywd, po których limit się kończy. Że życie wyczuje moment, że dobra, tej małej wystarczy. Odpuść sobie naiwne myślenie, że teraz już będzie pięknie. Nie będzie, jeśli o to nie zadbasz."
 

 
"Czasami musisz zniknąć. Odwrócić się na pięcie i zobaczyć świat bez niektórych osób. Jeśli ktoś Cię nie docenia, nie stój obok, nie uśmiechaj się jak w taniej produkcji i nie połykaj tłumionych łez, po prostu odejdź. Daj temu komuś szansę na zobaczenie życia bez Ciebie, bez Twojego śmiechu, humorków i ciągłych rozmów. Nabierz szacunku do samego siebie, nie pojaw się w tym samym miejscu co zawsze. Daj komuś szansę zatęsknić i pomyśleć, że lepiej umrzeć niż istnieć osobno."
 

 
Nigdy nie żebraj o miłość. Nie warto. Nie trzymaj nikogo na siłę. Jesteś wart o wiele więcej niż Ci się wydaje. Nie zawracaj sobie głowy kimś kto już dawno zgłuszył swoje uczucie do Ciebie. Pamiętaj, jeśli to nie szalona, namiętna, niezwykła miłość, to szkoda na to czasu. Zbyt wiele jest w życiu rzeczy byle jakich, by miłość miała też taką być. Miłość nie może być delikatna. Kocha się zawsze na sto procent. Czas weryfikuje zawsze wszystko. Bez wyjątku. Zwłaszcza miłość.
 

 
"Nie wiem co zrobić ze swoim życiem. Sam fakt, że udało mi się przeżyć w całkiem normalny sposób ponad 18 lat jest niewątpliwie sukcesem. Ale teraz normalność jest trudniejsza. Trzeba być dorosłym, podejmować dorosłe decyzje, prowadzić dorosłe życie. Tak nagle, bez uprzedzenia człowiek staje się dorosły i ma żyć i już. Tak po prostu. Kiedy to się stało? Czy tylko mnie to przerasta? Czemu nie ma przepisu na dorosłe życie?"
  • awatar Alwas: Życie jest zbyt trudne. Nie wiem, jakie trudniejsze, czy razem, czy w pojedynkę...
  • awatar Gość: Czasami trzeba dokonać wyboru. Bardzo bolesnego wyboru. Bo brak wyboru będzie bolał jeszcze bardziej... Trzeba wybrać to, co jest dla Ciebie naprawde cenne, a nie co wypada. Bo Tylko wtedy będziesz postępować zgodnie ze sobą. I tylko wtedy nie bedziesz żałować swoich decyzji.. Bo postąpisz zgodnie z wewnętrznym przekonaniem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie wiem po co Ci to pisze.. Nie wiem czy nawet to przeczytasz.. Zupełnie nie wiem nic.. Ten "list" miałbyć o tym co do Ciebie czuje, o tym co ciągle chce Ci powiedzieć lecz nigdy nie starcza mi na to odwagi.. Zanim zaczęłam cokolwiek pisać, wiedziałam jak ubrać w słowa to wszystko co do Ciebie czuje.. Teraz nawet nie wiem od czego zacząć... Jeśli to kiedykolwiek przeczytasz, zrozumiesz.. Może niektóre zdania wydadza ci się zuzyte, puste i bezwartościowe ale ja tak czuje. Nikt inny nie jest dla mnie taki wazny jak Ty. Żaden człowiek żyjący czy martwy. Żadna rzecz, przedmiot czy stworzenie. Jestes dla mnie calym swiatem, a caly swiat bez ciebie jest niczym. Przy tobie moje zmysły się budza i odkrywaja na nowo świat..
Kiedyś żylam inaczej. Nie znalam tego uczucia. Może było mi trudniej, może łatwiej. Nie wiem. Wiem tylko ze odkad przy tobie tak mi jest nie mogę przestac o tobie myśleć. Kiedys było mi łatwiej. Nie znalam tego uczucia i nie wiedziałam co trace. Teraz gdy Ciebie nie ma wiem ile trace i to jest chyba najgorsze… Ale nikt nie może odebrac mi marzen… Nikt mi ciebie nie zastapi, z nikim nigdy się tak nie czułam i z nikim się już tak nie poczuje. Zawsze jak się budze robie się smutna, bo nie ma cie obok mnie… A potem myślę o tobie. Mysle caly czas… w pewien sposób jestes zawsze obok mnie. Najczęściej tylko w myslach niestety. Codziennie czekam na ciebie. Codziennie mam nadzieje ze to dzisiaj. Codziennie chce poczuc twój dotyk na mojej skórze, zapach twoich włosów i skóry, dotyk twoich warg. Wiem, ze to niemożliwe ale chce i gdy zamykam oczy snie na jawie. Wtedy jestes obok mnie i czuje twoja obecność ze mna. Nie umiem ci opisac tego uczucia. Tego się nie da opisac. To trzeba samemu poczuc. Czasem się wydaje ze jest już za pózno, ale to nieprawda, bo na milosc nigdy nie jest za późno. Czasem trzeba poczekac, czasem przezyc trudna zyciową lekcje ale w koncu dochodzimy do zwrotnego punktu i możemy się cieszyc obecnością kochanej osoby. Chciałabym się cieszyc twoją obecnością ale wiem, że Ciebie nie cieszyłaby moja obecność. Ale miłosc na pewno nie odchodzi. Czasem słabnie, ale ciągle trwa. Czasem się zmienia w nienawiśc. Nienawiśc to siostra miłości. Wiedziałeś? Ale potem wraca jak dawniej miłośc, czasem nawet silniejsza niż wczesniej.
Pisząc te słowa nic od Ciebie nie wymagam, nie oczekuję… Nie chce nawet odpowiedzi. Chce tylko żebyś przeczytał ten "list", żeby zrozumiał co do ciebie czuję. Żebys wiedział dlaczego tak tęsknie i dlaczego czasem robię z tego samego powodu głupoty których potem żałuje. Bardzo możliwe że będę też żałować tego, że to wysłałam... Nie wiem. Przed nikim jeszcze nie odkrylam moich prawdziwych uczuc. Nie wiem jak przyjmiesz to co napisałam. Nie wiem czy mnie zrozumiesz. Mam nadzieje ze tak i ze to pokaże Ci jak mnie kochac jeśli to kiedykolwiek nastąpi. Wiesz? Najgorzej jest wieczorami.. Jak jestem sama i potrzebuję czyjegoś dotyku żeby czuc się bezpiecznie. Czasem wystarczy mi krótka rozmowa lub SMS żebym się poczula lepiej. Czasem nawet sygnał puszczony na komórkę. Ale najgorzej jest jak cię już dlugi czas nie ma. Wtedy myślę sobie że nie chcesz już ze mną być. Wszystko wtedy jest bez sensu. I czuje wtedy ze nie mam po co i dla kogo życ. Pocieszam się jednak tylko tym że jeśli tak miało być to prędzej czy później będzie. A jeśli to ty jesteś mi pisany to kiedyś się jeszcze "spotkamy".. Mam nadzieję że nie jesteś zły na mnie o ta wiadomość. Chciałam ci tylko pokazac co czuje. Wiem że słowa nie wyrażą tego co do ciebie czuje ale chciałam spróbowac. Myślę że w pewnym stopniu mi się udalo. Nie musisz odpowiadac od razu, w ogóle nie musisz odpowiadac. Ale jeśli chcesz cos powiedziec, niech to będzie prosto z serca tak jak te słowa. Nie chce być okłamywana. Szczególnie przez osobę którą kocham. Wierze Ci i mam nadzieje ze ty tez mi wierzysz. Wole znac najgorszą prawdę niż najsłodsze kłamstwo. Prawdę można zrozumieć i z czasem wybaczyc kłamstwa nigdy. Pamiętaj o tym. Najważniejsza jest prawda i zaufanie. Przemyśl moje słowa..
  • awatar Alwas: Tak. Tylko prawda i zaufanie.
  • awatar Gość: Mam bardzo podobnie. Obecność, fizyczna obecność inspiruje mnie w niewypowiedziany sposób... Jak nikt nigdy... Ale jej, niestety, nie mam... I nie, nie z mojej winy... :((
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kto ma tamblera ? : ))
  • awatar Gość: http://notatkisamobojcymojapranoja.tumblr.com/
  • awatar psychiczniesamotna: http://na-zawsze-smutna-samotna.tumblr.com/ Ja ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›